Nadzieje na to, że rundy aplikacyjne i realizacja projektów będą przebiegały sprawnie, okazały się płonne.
Publikacja: 29 stycznia 2009, 10:21 Aktualizacja: 29 stycznia 2009, 10:23
Myśląc dwa lata temu o funduszach strukturalnych na lata 2007-2013, można było mieć nadzieję, że ich wdrażanie będzie przebiegało znacznie sprawniej. Tymczasem udało się przeprowadzić jedynie po jednym naborze wniosków w ramach najbardziej interesujących dla przedsiębiorstw działań oraz podpisać kilka umów. Z realizacją projektów też jest różnie.
Zaczęło się od łącznego ogłoszenia rund do Działań 4.2, 4.4 oraz 4.5 PO IG w maju 2008 r. Ponieważ tylko Działanie 4.4 miało rundę zamkniętą, finał każdej z nich przypadł na inny termin.
W ramach Działania 4.2 były wspierane projekty związane z rozwojem działalności badawczo-rozwojowej lub obejmujące opracowanie i wdrożenie do produkcji wzoru użytkowego. Możliwość zaklasyfikowania w ramach tego działania także przedsięwzięć inwestycyjnych związanych z wzorami przemysłowymi spowodowała, że jeszcze przed końcem czerwca zakończono nabór wniosków, ponieważ wykorzystano budżet na rok 2008. Z 94 wniosków wsparcia udzielono 55 projektom.
Nieco inaczej rzecz się miała w naborze dla dużych projektów inwestycyjnych. Działanie 4.5 przewiduje dofinansowanie projektów produkcyjnych oraz usługowych. Aby uzyskać wsparcie, trzeba było zadeklarować inwestycję powyżej 160 mln zł oraz utworzenie ponad 200 miejsc pracy. W kontekście działalności usługowej wystarczające było spełnienie warunku zatrudnienia. Wyjątek stanowiły centra badawczo-rozwojowe, dla których próg został obniżony do 10 osób.
W ramach tego działania konkurs trwał do końca sierpnia 2008 r. W tym czasie do Ministerstwa Gospodarki wpłynęło 14 wniosków - cztery na inwestycje produkcyjne (4.5.1) oraz 10 na działania usługowe oraz B+R (4.5.2). Wsparcie uzyskały jedynie dwa projekty w ramach Poddziałania 4.5.1 oraz siedem wniosków w drugim poddziałaniu.

Dotychczasowa polityka przetargowa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad się nie sprawdziła. Wykonawcy nie wywiązali się z zobowiązań, a wiele firm stanęło na skraju bankructwa.






