Nadchodzi nawozowa wojna cenowa

autor: Monika Borkowska02.01.2018, 07:50; Aktualizacja: 02.01.2018, 08:27
Wzrost popytu zwykle pociąga za sobą zwyżki cen.

Wzrost popytu zwykle pociąga za sobą zwyżki cen.źródło: ShutterStock

Globalni producenci uruchamiają nowe moce, płody rolne są stosunkowo tanie. To blokuje wzrost cen nawozów. Mimo to branża zamierza inwestować.

Aż o 8,2 mln ton, zgodnie z szacunkami firmy Yara, światowego potentata w produkcji nawozów, miały zwiększyć się w 2017 r. globalne moce produkcyjne wytwórców nawozów, nie uwzględniając Chin. Wcześniej średnioroczne możliwości branży rosły o 3–3,5 mln ton.

Jakub Szkopek, analityk Domu Maklerskiego mBanku, tłumaczy, że tak duży przyrost mocy jest pokłosiem dobrej koniunktury z lat 2010–2011 na płody rolne. Wyjaśnia, że cykl inwestycyjny w branży nawozowej trwa około pięciu lat. Część projektów jednak nieco się opóźniła i jest właśnie finalizowana. – Rok 2017 był rekordowy, jeśli chodzi o uruchamiane moce, a zwiększona podaż oznacza presję na ceny, która będzie odczuwalna szczególnie w pierwszej połowie 2018 r. – powiedział DGP Szkopek.


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane