zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Sami sobie ukradliśmy własne pieniądze

skomentuj

W czasie kryzysu ludzie zastanawiają się, gdzie się podziały ich pieniądze ulokowane na przykład w funduszach. Stratom częściowo jesteśmy winni my sami, bo masowo rzuciliśmy się do sprzedawania swoich aktywów w jednym czasie.

Publikacja: 23 stycznia 2009, 03:00 Aktualizacja: 23 stycznia 2009, 10:29

W 2008 roku właściciele różnych aktywów finansowych - zwłaszcza akcji posiadanych osobiście czy za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych - doświadczyli ogromnych strat. Fundusze akcyjne straciły po 50-60 proc. wartości, ale i te mniej inwestujące w akcje - np. fundusze bezpiecznego wzrostu czy zrównoważone - też potraciły po kilkanaście procent. Stało się tak z oczywistej przyczyny: sprzedających było dużo więcej niż kupujących.

Panuje jednak pod tym względem sporo nieporozumień; nierzadka jest opinia, że ktoś ukradł nasze pieniądze, że to jakiś spisek, żeby np. wykupić tanio jakieś firmy. Te pseudoteorie są szczególnie popularne, kiedy media informują o zwyczajnych oszustwach na dużą skalę, jak ostatnio o rozpadzie piramidy finansowej niejakiego Bernarda Madoffa. Skala jego machinacji - mówi się o stratach rzędu kilkudziesięciu miliardów dolarów - jakkolwiek ogromna nawet dla miliardera, do strat na całym świecie ma się tak, jak mniej więcej jeden grosz do 100 złotych.

Skutki stadnej sprzedaży

Nikt nie ukradł naszych pieniędzy. To mit! W dużej mierze ukradliśmy je sobie sami. Zawdzięczamy to częściowo sobie samym dlatego, że masowo, panicznie - a to oznacza bezmyślnie - rzuciliśmy się do sprzedawania swoich aktywów w jednym czasie. I nastąpił krach! Problem bowiem polega na tym, że ludzie zazwyczaj kupują aktywa finansowe, kiedy ich ceny są wysokie i rosną, a sprzedają wtedy, kiedy ich ceny są niskie i spadają. Tak właśnie postąpiliśmy. Zupełnie odwrotnie niż Warren Buffett (jeśli komuś to nazwisko nic nie mówi, to jest Wikipedia) - i zupełnie inaczej niż w przypadku zwykłych towarów, kiedy ich niskie i spadające ceny zachęcają nas do zakupów. Przykładem jest choćby obecne polowanie na okazje i wyprzedaże zimowej odzieży.

W przypadku aktywów finansowych, takich jak akcje, niskie ceny nie zachęcają do kupna, lecz obniżają przekonanie, że na nich da się zarobić, jednocześnie wytwarzając opinię, że można tylko stracić: a nuż spółka zbankrutuje.

Dzieje się tak, bo wyniki różnych funduszy inwestycyjnych z przeszłości czy też wzrost cen akcji są podstawowym czynnikiem napływu pieniędzy na rynek akcji. Te pobudzające wyobraźnię wyniki ekstrapoluje się na przyszłość; liczymy na rychłe wzbogacenie. Postępując zgodnie z tą opartą na obserwacjach prawidłowością, znaczna część z nas kupowała akcje, kiedy zdążyły już gwałtownie podrożeć, a wtedy właśnie należało je sprzedawać. W 2007 roku i jeszcze nawet w 2008 roku aż kłuły w oczy reklamy różnych funduszy inwestycyjnych, mówiące, jakie to osiągały one stopy zwrotu. Sprzedawcy jednostek uczestnictwa w tych funduszach rzadko napomykali jednak, że świetne wyniki z przeszłości nie są żadną gwarancją ich powtórzenia się w przyszłości. Działając zgodnie ze wspomnianą wyżej prawidłowością stadną, sami pozbawiliśmy się bogactwa, bo zaczęliśmy panicznie umarzać, czyli sprzedawać jednostki funduszy, prowokując tym samym i pogłębiając spadki notowań na giełdzie. Wiemy przecież, co dzieje się na rynku, gdy jest dużo za dużo towaru do upłynnienia (tu: jednostek uczestnictwa w funduszach); ceny muszą spadać, i to gwałtownie.

Komentarze: 24

  • 1: jędrek z IP: 87.99.1.* (2009-01-23 08:24)

    wstydu oszczędź

  • 2: ^<>^ z IP: 212.51.205.* (2009-01-23 08:26)

    Prawda - panika sprawia ,że nie myślimy logicznie.

  • 3: Iwona z IP: 78.8.12.* (2009-01-23 08:44)

    Ja nie uległam panice i nie zlikwidowałam funduszy. Nie zorientowałam się w porę, kiedy należało to zrobić i postanowiłam przeczekać. Mam nadzieję, że kiedyś uznam, że jednak dobrze postąpiłam, choć pewnie długo przyjdzie mi poczekać... Cóż, pozdrawiam wszystkich wytrwałych... ;)

  • 4: shr z IP: 77.253.36.* (2009-01-23 08:48)

    Ja sobie nie ukradłem pieniędzy. Mnie te pieniądze ukradł ZUS. Kradnie mi ok. 10000 zł rocznie. Gdybym sobie odfkładał sam, to po kilkunastu latach pracy miałbym już zgromadzony kapitał ok. 250.000,- zł. Biorąc pod uwagę, że zgromadzony kapitał podwaja się co 5 lat - w wieku emerytalnym miałbym zgromadzony kapitał ok. 2 mln. złotych. Gdybym w tym czasie kopnął w kalendarz - tę kasę dziedziczyliby moi spadkobiercy - dzieci i żona. A tak, zamiast wypracowanych przeze mnie moich pieniędzy dostaną wyłącznie zasiłek pogrzebowy. Oczywistym jest, że resztę pieniędzy UKRADŁ ZUS.
    ZUS delendam esse.

  • 5: saleh z IP: 213.158.196.* (2009-01-23 09:17)

    "Shr" , ZUS nie ukradł Twoich pieniędzy !! Za te pieniądze żyje np. Twój Dziadek z Babcią,a może staruszka Ciocia ? Jesli oczywiście ich masz... A jeśli nie, to inne starsze osoby pobierają biedną emeryturę między innymi z Twoich i moich składek. Problem jest tylko w tym, czy na nasze emerytury będzie miał kto się składać !!

  • 6: :) z IP: 83.14.118.* (2009-01-23 10:08)

    "saleh" to kto ukradł ich pieniądze skoro jak twierdzisz żyją z moich. Powinni żyć dostatnio za to co odłożyli w ZUSie, gdyby nikt tego nie ukradł, i mimo to dalej im pozwalamy się okradać

  • 7: M.J. z IP: 149.156.71.* (2009-01-23 11:20)

    Do5: Ich pieniądze "zjadły " poprzednie pokolenie . Tak było i będzie, ponieważ po wojnie nie było żadnych pieniędzy, ale byli starzy ludzie, którzy musieli z czegoś żyć. Tak narodził się ten system, że pieniądze wpłacają pracujący, a pobierają aktualni emeryci i renciści. moje wkładane do systemu przez 36 lat pracy składki, dostają teraz moi Rodzice. I ma rację "saleh", że jeśli nie będzie odpowiednia ilość dzieci, to pokolenie obecnych 30-latków, umrze na emeryturze z głodu, niezależnie od tego ile obecnie wpłacają na swoje emerytury, ponieważ 2/3 składki i tak trafia do ZUS-u i jest wydawane na bieżąco, a konto indywidualne to tylko zapis księgowy. Mój mąż zmarł po 27 latach pracy, nie biorąc z ZUS-u ani jednej renty czy emerytury, ale jego składki "poszly" na inne osoby. Pozdrawiam.

  • 8: lajkonik55 z IP: 83.18.225.* (2009-01-23 12:11)

    Nie zgadzam się z tezą autora że sami ukradliśmy sobie swoje pieniądze. Na oczach całego swiata giełdy i banki dokonali bezczelnego oszustwa i jeszcze bezczelniejszej kradzieży. Przeciętny zjadacz chleba nie jest ekspertem od inwestowania. Instytucje inwestycyjne wypuszczały bezwartosciowe papiery i ściągały od nas kasę wmawiając nam jaki to doskanały interes. Teraz mówią nam że jesteśmy debile bo nikt nas do tego nie zmuszał. Wielcy eksperci twierdzili że wielkość kredytów branych przez nas jest stanowczo za mała w porównaniu z krajami rozwiniętymi a akcje na giełdzie drożeją bo są niedoszacowane. Uważam że w sposób absolutnie świadomy i bezczelny wprowadzały nas w błąd a następnie skonsumowały nasze pieniądze. Na koniec ostrzegam przezd wszelkimi doradcami finansowymi i inwestycyjnymi ze znanych firm. Dzięki nim wziąłem kredyt hipoteczny najgorszy z możliwych dałem się namówić na fundusze inwestycyjne z bezwartościowymi papierami. Czy to nie jest oszustwo i złodziejstwo

  • 9: Okradł Nas własny SEJM i Rząd!!! z IP: 84.234.1.* (2009-01-23 13:31)

    .-Dlaczego składający na emeryturę nie może lokować swoich oszczędności gdzie sam chce :np na giełdzie albo w banku na procent. Dlaczego Rządy RP zmuszają nas do lokowania w fundusze OFE. Jeżeli one potrafią roztrwonić nasze pieniądze to dlaczego my sami nie mielibyśmy do tego prawa i to bez prowizji!

    - zastanawiam się czy ten człowiek jest tak głupi czy taki arogancki!
    Jak twierdzi gazeta wybiórcza"W dwa dni wyparowało 2 mld zł na nasze przyszłe emerytury Kryzys za oceanem bije w fundusze emerytalne " --TYLKO czy gazeta wybiórcza zauważyła --Ogłoszenie prywatyzacji 740 polskich firm spowodowało zapowiedź nadmiaru towaru nad chłonnością rynku co widać na POL giełdzie w która od stycznia ubiegłego roku leci na pysk- co widać po wykresie WIG 20 -kryzys za oceanem tylko ją dobił--,Ile przez to idiotyczne ogłoszenie wyparowało kasy z Polskich funduszy EMERYTALNYCH! Licząc od stycznia do ogłoszenia kryzysu na świecie -popatrzcie na wykres WIG20 !!

  • 10: jak konczy prawdziwy M? z IP: 62.29.136.* (2009-01-23 13:36)

    Judasz tyz był expert najbardziej wykrztalciuszony i kradl z trzosa

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste