statystyki

Borys: Inteligentny interwencjonizm państwa jest konieczny [WYWIAD]

autor: Grzegorz Osiecki, Bartek Godusławski14.12.2017, 07:57; Aktualizacja: 14.12.2017, 08:57
Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, prawa ręka nowego premiera w sprawach gospodarczych

Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, prawa ręka nowego premiera w sprawach gospodarczychźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Kuba Atys Agencja Gazeta

- Polityka społeczna pozostanie ważna, ale trzeba ją zrównoważyć inwestycjami - mówi Paweł Borys

Będziemy już wkrótce tytułowali pana ministrem?

Nic mi o tym nie wiadomo.

Nikt pana nie pytał o to, czy chciałby pan zostać ministrem finansów albo rozwoju?

Poza dziennikarzami nikt. Muszę zdementować te spekulacje. Koncentruję się na realizacji planu Morawieckiego w Polskim Funduszu Rozwoju.

Jak pana zdaniem będzie działało MF z nowym ministrem, który będzie miał nad sobą premiera, który dopiero co ten resort opuścił?

Nie chcę spekulować, kto i w jakiej konfiguracji tam się znajdzie. Widzę natomiast plus tej sytuacji, bo premier nadzorujący wcześniej ministerstwa gospodarcze będzie doskonale rozumiał, co się tam dzieje i będzie dla nowych ministrów partnerem. Da też wsparcie inicjatywom, które czasami nie były priorytetowe na agendzie rządowej. Ważne jest, aby MF i MR ze sobą blisko współpracowały. To była przez lata bolączka i to się nie udawało. Najczęściej rozbijało się o ministra finansów, który nie miał perspektywy rozwojowej czy inwestycyjnej. Nie można więc robić kroku wstecz, jeśli chodzi o silosowość, ale trzeba ją jeszcze mocniej przełamywać. Przykładem jest Szwajcaria, gdzie mamy tylko kilka ministerstw.

Jakie będą teraz priorytety gospodarcze rządu, zarówno po stronie resortu finansów, jak i rozwoju?

Premier Morawiecki zarysował je w swoim exposé. Nie wymieniał szczegółowo wszystkich tematów, bo jest Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, gdzie mamy 200 różnych, ale konkretnych inicjatyw, które teraz będą wdrażane. Zarysował natomiast priorytety. Ważną myślą przewodnią sejmowego wystąpienia jest to, że mając silną gospodarkę i sprawny system podatkowy, stać nas będzie na poprawę sytuacji w innych sferach życia społecznego: ochronie zdrowia, porządnej polityce obronnej, edukacji czy inwestycjach infrastrukturalnych. Będzie więc duży nacisk, aby dalej poprawiać ściągalność podatków i podtrzymać w kolejnych latach dobrą koniunkturę gospodarczą, bo ona też jest kluczem do realizacji większości planów. Wszyscy mówią o powolnym starcie inwestycji, ale jeśli popatrzymy na dane NBP z pominięciem energetyki i górnictwa, to mamy już wzrost inwestycji prywatnych sektora przedsiębiorstw o ponad 5 proc. rok do roku. To nie jest zły wynik i jest szansa, że one w przyszłym roku jeszcze przyspieszą powyżej 5 proc. Spodziewam się też, że ten rok zamkniemy wzrostem PKB na poziomie co najmniej 4,3 proc., a w przyszłym utrzymamy go powyżej 4 proc. Dobrze, żeby działały takie dźwignie rozwoju jak inwestycje i eksport, przy stabilnej konsumpcji, dzięki dobrej sytuacji na rynku pracy.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane