statystyki

Zylm: Samotność prezesa to fakt

autor: Łukasz Wilkowicz20.11.2017, 08:28; Aktualizacja: 20.11.2017, 08:30

- Przekonanie klientów, by pożyczali pieniądze od fintechu, trafiało na opór. Mieli wrażenie, że coś jest naciągane, i naprawdę woleli odstać swoje w banku - mówi Paweł Zylm. 

Reklama


Rok, dwa lata temu finansiści mocno obawiali się, że firmy fintechowe kawałek po kawałku będą zabierać im biznes. Druga strona też była bardzo nastawiona na taki sukces. Teraz obie mówią już raczej o współpracy niż o rywalizacji. Co się zmieniło?

Porównam tę sytuację do rynku ubezpieczeniowego. W 2006 r. pojawiło się u nas kilka firm, które działały w formule direct, czyli sprzedawały ubezpieczenia wyłącznie przez telefon i internet. Wszyscy innowatorzy – również ja – mówili, że te firmy zyskają znaczący udział w rynku ubezpieczeń komunikacyjnych. Natomiast towarzystwa ubezpieczeniowe sprzedające w modelu tradycyjnym twierdziły, że model direct nie przyjmie się wcale. Dziś sytuacja wygląda tak, że praktycznie każda firma sprzedaje w obu modelach. Dlaczego to się nie udało? Dlaczego zamiast rewolucji mamy ewolucję? Moim zdaniem główną przyczyną jest to, że zmiana nastawienia klienta, jego nawyków nie jest wcale taka prosta. Z drugiej strony nowość zawsze budzi pewną obawę ze strony firm zasiedziałych na rynku, zwłaszcza że zwykle dużo się mówi o sukcesach pierwszych działających w nowym modelu. Technologia sporo ułatwia, dostęp do niej jest coraz większy, ale przekonanie klienta, żeby powierzał pieniądze fintechowi, wcale nie jest proste. Nawet przekonanie klientów do tego, by pożyczali pieniądze od fintechu, trafiało na opór. Jestem udziałowcem firmy Kredytmarket.pl, która udziela pożyczek mikroprzedsiębiorstwom. Zauważyłem, że potencjalni klienci obawiali się skorzystać z oferty, mimo że pożyczki są udzielane znacznie szybciej i na warunkach finansowych zbliżonych do tych w tradycyjnych bankach. Mieli wrażenie, że coś jest naciągane, i naprawdę woleli odstać swoje w banku.

Czy rozwoju branży fintech nie ułatwi PSD2 – nowa dyrektywa dotycząca płatności? Ona daje podmiotom trzecim możliwość uzyskania w bankach dostępu do danych mówiących o tym, co się dzieje na rachunkach klientów.

Pojawią się podmioty, które będą chciały to wykorzystać. Część z nich będzie się starała zmienić rynek. Ale nie oczekiwałbym rewolucji. Te zmiany będą stopniowe. Również dlatego, że banki będą starały się udostępniać tak mało danych, jak to będzie możliwe.

Jak pan sobie wyobraża wykorzystywanie fintechów do sprzedawania kredytów przez banki?


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama