statystyki

Wiceprezes Xiaomi: Nam płaci się za sprzęt, a nie za markę

autor: Łukasz Bąk14.09.2017, 07:50; Aktualizacja: 14.09.2017, 09:27
"Polska jest jednym z pierwszych europejskich rynków, na który wchodzimy"

"Polska jest jednym z pierwszych europejskich rynków, na który wchodzimy"źródło: ShutterStock

- W przypadku wielu produktów klient płaci za markę, a nie za sprzęt - mówi Wang Xiang.

Reklama


Kiedy Xiaomi otworzy oficjalne biuro w Polsce?

Stanie się to w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Chiny, Indie, Indonezja to już za mało?

Polska jest jednym z pierwszych europejskich rynków, na który wchodzimy. Już teraz mamy partnera, który sprzedaje nasze produkty oficjalnie, a przed chwilą podpisaliśmy umowę z drugim dystrybutorem. Chcemy szerzej współpracować z operatorami komórkowymi.

Co was skłoniło, by zainteresować się krajem w środku Europy liczącym 38 mln potencjalnych klientów, gdy u siebie macie ich 1,5 mld?

Istniejemy dopiero siedem lat i zdajemy sobie sprawę, że trudno nam od razu nawiązać konkurencję z firmami uznanymi w Europie Zachodniej – Apple’em czy Samsungiem. Dlatego skupiamy się na rynkach rozwijających się, na których możemy jeszcze zdobyć dobrą pozycję. W Europie zaliczają się do nich głównie Polska i Ukraina. Są wystarczająco duże, mają dobrą infrastrukturę telekomunikacyjną i dobre perspektywy dalszego rozwoju.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Komentarze (13)

  • qwerty(2017-09-14 22:46) Zgłoś naruszenie 132

    za niecałe 600zł można mieć Xiaomi Redmi Note 5.5 cala, wyświetlacz HD, bateria 4000mah, androdi 7.0 z aktualizacją do 8.0, itd. średnia jakość głosu i podobno aparat fotograficzny też średni. LTE śmiga. za taką cenę bierze się bez narzekania.

    Odpowiedz
  • Xyz(2017-09-15 15:34) Zgłoś naruszenie 520

    Zachwilę zaczną się wspisy wynajętych troli wychwalajątych ten chiński szajs. Akurat kitajcy będą robić tanie i dobre telefony. Ciekawe czy w fabrykach zasuwają im wieźniowie polityczni. Wiadomo Sony LG Samsung to corazgorszy szajs ale chińczycy nie lepsi

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Zzz(2017-09-17 22:23) Zgłoś naruszenie 50

    Produkują sprzęt który ma chyba najlepszy współczynnik cena / jakość (+parametry). Oczywiście można mieć sprzęt lepszy jakościowo (i dwa razy droższy), oraz też dwa razy tańszy NoName (ale słabo wykonany, na tańszych podzespołach, bez aktualizacji itp.). Na rodzimym rynku mają konkurencję z podobnym stosunkiem jakości do ceny (OnePlus, Oppo) - ale te firmy nie mają zbyt dużych ambicji globalnych (...po co wychodzić na świat jak mają u siebie 1,5 mld konsumentów). Na światowym rynku takiej konkurencji nie mają. Xiaomi robi coś jeszcze - buduje społeczność skupioną wokół jego setek innych produktów o przyzwoitej jakości a w niezłej cenie (od długopisa, ręcznika, plecaka po elektryczną hulajnogę czy elektryczny rower), do tego cała gama dość tanich produktów Smart Home - które całkiem nieźle że sobą współpracują, za ułamek wartości tego typu rozwiązań oferowanych klientom VIP. Idealne na rynki "wschodzące". I takie rynki wygrywają "w cuglach" - Indie czy bliżej nas - Białoruś są już ich (tam są liderami). Też czas na próbę z rynkiem pół-wschodzacym, pół-dojrzałym. Jak na razie wygląda że szanse mają spore.

    Odpowiedz
  • Wacek(2017-09-15 07:48) Zgłoś naruszenie 48

    I tu rację ma Pan Prezes Firmy. W tym pięknym kraju płaci się za markę a nie za aparat telefoniczny. Przywołany powyżej aparat - Xiaomi Redmi Note 5.5 z cena ok. 600 złotych - ma te same parametry co Samsung Galaxy S8. Z tym, że Samsung kosztuje ok. 3-tysięcy złotych.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • xia(2017-09-18 09:58) Zgłoś naruszenie 31

    świetne telofony jak za takie pieniądze

    Odpowiedz
  • kamyk(2017-09-18 09:13) Zgłoś naruszenie 30

    Prawda jest taka, że flagowce od Xiaomi są ponad 2-krotnie tańsze od Samsungów, a teraz to nawet 3-krotnie od Apple. Mój mi5s, przedostatni z topowych, obecnie w gearbest.com kosztuje 900-1000pln i w tej cenie ekran fullhd, snapdragon 820, 3gb ram. Korzystam od pół roku, nic nie tnie. Znajomego z pracy namówiłem, zamówił mi6 - przy każdej okazji mi dziękuje, że przesiadł się z samsunga. Jeśli to jakie logo nosisz na telefonie ma dla Ciebie drugorzędne znaczenie, to xiaomi powinien być 1. wyborem.

    Odpowiedz
  • ANTYGŁUPEK(2017-09-17 19:12) Zgłoś naruszenie 14

    JESTEŚMY JESZCZE INTERESUJĄCYM RYNKIEM DLA CHIN, BO JESTEŚMY W UE, JAK NAS WYP..,.NA CO ZASŁUGUJEMY, TO NIE TYLKO CHINY ZWINĄ BIZNESY!!KACZOR MOŻE NAS WTEDY PRZYŁĄCZYĆ DO BIAŁORUSI ALBO GRUZJI,CHA,CHA!!!

    Odpowiedz
  • Użytkownik Redmi Note 3 Pro(2017-09-17 13:12) Zgłoś naruszenie 06

    Apel do Pana Wang Xiang - niech w produkcji przykładają większą wagę do działających przycisków - w moim Redmi Note 3 Pro niemal od początku nie działa przycisk blokady ekranu. Jeszcze jednym mankamentem są uprawnienia w MIUI - to permanentny problem, przez który nie działa połowa funkcji w aplikacjach. Przez to teraz wolę zmienić telefon na znaną markę, pomimo, że to jedyne mankamenty.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • nata(dzisiaj 00:04) Zgłoś naruszenie 00

    kup artykul ?serio? wali was?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama