zaloguj się do e-DGP
statystyki

Zagraniczne wakacje 20 proc. droższe

skomentuj

Biura podróży mają nadzieję, że ten rok będzie dla nich dobry mimo spowolnienia gospodarczego. Liczą, że podwyżki cen wycieczek zagranicznych zrekompensują im mniejszy popyt.

Publikacja: 14 stycznia 2009, 07:48 Aktualizacja: 14 stycznia 2009, 11:02

W ubiegłym roku najczęściej rezerwowaliśmy zagraniczne wyjazdy na siedem dni - wynika z analizy portalu turystycznego EasyGo.pl. Poza tym opcja all inclusive po raz pierwszy wygrała z dwoma posiłkami. Wybrało ją blisko 50 proc. turystów. Na dwa posiłki dziennie zdecydowało się natomiast nieco ponad 30 proc. osób. Zdecydowana większość klientów - 67 proc. - wybierała też wyższej klasy hotele - minimum trzy-, czterogwiazdkowe.

Ubiegły rok był także rekordowy pod względem cen wyjazdów. - Jeszcze dwa lata temu średnia cena za rezerwację wynosiła w naszym portalu 3852,18 zł. W 2007 r. było to 3986,90 zł, a w 2008 r. już 4178,21 zł - zauważa Andrzej Glapiak z EasyGo.pl.

Czy w tym roku będzie podobnie? Zdaniem biur podróży tak. - Na pewno standard rezerwowanych wycieczek nie ulegnie zmianie - uważa Jacek Dąbrowski z Triady. Podobnie uważa Magdalena Plutecka-Dydoń z Neckermanna, według której Polacy chcą podróżować ekskluzywnie. - Wzrasta też grupa dobrze sytuowanych klientów, którzy swoje dochody przeznaczają właśnie na podróże. Według naszych ostatnich badań 61 proc. osób wybiera hotele czterogwiazdkowe, a 22 proc. obiekty o jeszcze wyższym standardzie - dodaje.

Biura podróży w tym roku liczą na dalszy wzrost przychodów.

- Należy przypuszczać, że warty 3,5 mld zł segment zagranicznej turystyki wyjazdowej w ciągu najbliższych kilku lat będzie zwiększał się najwyżej o kilkanaście procent rocznie, a nie - jak w ostatnich latach - o ponad 40 proc. - mówi Jacek Dąbrowski z Triady. - Jeśli tak, to mamy nadzieję, że nasze przychody nadal będą rosły szybciej niż rynek. W 2008 r. zwiększyły się o 60 proc. do ponad 500 mln zł - dodaje Jacek Dąbrowski.

Liczą na to również inne biura podróży.

- W 2008 r. odnotowaliśmy 24-proc. wzrost sprzedaży w porównaniu z 2007 r. W tym roku liczymy na podobny wzrost - informuje Magdalena Plutecka-Dydoń.

Touroperatorzy spodziewają się wyższej sprzedaży mimo prognozowanego z powodu kryzysu gospodarczego spadku popytu na zagraniczne wyjazdy. Jak to możliwe? Odpowiedzią jest wzrost cen imprez turystycznych. Średnio zdrożały one o 10-20 procent. Ale są też takie, za które w tym roku musimy zapłacić więcej nawet o 50 proc. i więcej. Przykładem może być wycieczki TUI na Peloponez czy Scan Holiday na Kos. Za podwyżki, zdaniem biur, odpowiedzialne są wzrosty kursów walut. Jednak nie do końca. Wywołują je sami touroperatorzy. Jak dowiedziała się Gazeta Prawna, niemieckie TUI zapowiedziało okrojenie oferty na mniej popularnych kierunkach, a wzrost cen na najbardziej popularnych. Z przeprowadzonej przez biuro ankiety wynika bowiem, że wczasy są ostatnią rzeczą, z jakiej zrezygnują klienci w sytuacji kryzysowej. Można przypuszczać, że na weryfikację oferty rozbudowanej w czasach rynkowego boomu zdecydują się też inne biura. Jeśli tak się stanie, mniej atrakcyjne, również cenowo, będą oferty last minute.

Zdrożały też hotele.

- Na fali taniego dolara sieci podniosły ceny. A wiadomo, po podwyżce trudno jest zdecydować się na obniżkę - zauważa Jacek Dąbrowski.

Można jednak oczekiwać, że sieci hotelowe, po tym jak odczują mniejszy popyt na swoje usługi, zdecydują się wreszcie na spadek cen, co przełoży się na obniżki imprez turystycznych.

PROGNOZY DLA TURYSTYKI

• przez najbliższe 5-6 lat rynek będzie rósł wolniej niż dotychczas, w tempie najwyżej 15-18 proc. rocznie,

• wysoki standard rezerwowanych wycieczek powinien zostać zachowany. To oznacza dominację opcji all inclusive i hoteli trzy- i czterogwiazdkowych,

• na skutek spadku popytu biura podróży zaczną weryfikować swój program. Jego ograniczenie spowoduje, że oferta last minute stanie się trudniej dostępna i już mniej atrakcyjna cenowo,

• możliwy jest spadek cen wycieczek zagranicznych, które zdrożały po tym, jak hotele podniosły ceny z powodu słabnących kursów walut. Podobnego kroku oczekuje się od przewoźników lotniczych, gdyż ceny paliw znacznie poszły w dół.

Komentarze: 4

  • 1: yyyyy z IP: 145.237.93.* (2009-01-14 09:15)

    1. Waluty obce maja ceny takie jak np. w 2005, 2006, 2007, sa tylko drozsze od wiosny i lata 2008.
    2. Paliwo jest znacznie tansze a mimo to żąda się dopłat paliwowych.
    3. Jedyny uzasadniony wyższy koszt w stosunku do sytuacji np. sprzed 5 lat to wzrost zarobków pracowników touroperatorów - tylko że i tak jeśli Polak zarabia np. 2-3 tys. zł na danym stanowisku, to Niemiec 2-3 tys. euro, ale biuro niemieckie ma okreslona oferte za 1 tys. euro, a polskie analogicznie 4,2 tys. zł.

  • 2: Andrzej z IP: 89.75.67.* (2009-01-14 12:09)

    No i dobrze. Polska ma wystarczająco dużo pięknych miejsc do zwiedzania.

  • 3: Solo z IP: 217.153.246.* (2009-01-14 15:49)

    Jak dla mnie biura "robią" bez wazeliny klientów. Raz, że ceny hoteli często "z ulicy" są niższe niż ma "wynegocjowane" biuro a dwa co roku słyszę jak to jakieś biuro "zafundowało" komuś a to nocleg na walizkach a to przedłużyło mu urlop o tydzień itp.
    Ja dziękuję. Żadnego biura. Byłem raz i wystarczy.
    Umiem zarezerwować hotel i przelot przez Internet. Umiem wynająć samochód. Po co mi jakieś biuro?

  • 4: Obudził Pan Donald cały Naród w Listopadzie z IP: 84.234.1.* (2009-01-15 01:16)

    mówiąc ,ze gospodarka jest OK z kacem dolarowym za 4 zł. Później pożyczki dolarów do Pakistanu i Islandii - a co będzie jak się Pan Donald którejś nocy upije albo naćpie i rano będąc w złym hu,orze ogłosi ,że złotówka stoi -10 zł za Dulara i to przy dobrze działającej gospodarce która tak dobrze Prezesom płaci ,ze musi Pan Donald im ustawę kominowa zlikwidować i podatek liniowy wprowadzić aby miel jeszcze więcej gdyż bidulki mają mało!
    Polska ,kraj zadłużone wewnętrznie i zewnętrznie ,grabiona przez pseudo prywatyzacje a Wy wciąż bierzecie nowe długi wciskając narodowi jak Unia dobra,ze Wam daje dotacje . Trwonicie to bezczelnie najczęściej na dotacje dla majętnych Pawlaków do KRUS-u i na pseudo szkolenia o niczym w UNII w zamian dostając prawo do płacenia za wydychane powietrze czyli CO2 aby w Ameryce było mniej tornad !

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Panoramie Firm
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste