Do weryfikowania niekaralności osób ubiegających się o zatrudnienie będą uprawnione m.in. banki, SKOK-i, fundusze inwestycyjne, domy maklerskie i przedsiębiorstwa ubezpieczeniowe, a także firmy świadczące usługi finansowe na zasadzie outsourcingu. W katalogu czynów, o które będą mogli pytać pracodawcy, znalazły się przede wszystkim przestępstwa przeciwko dokumentom, mieniu, ochronie informacji, wiarygodności dokumentów, obrotowi gospodarczemu oraz pieniędzmi i papierami wartościowymi. Jeśli skazanie ulegnie zatarciu, wzmianka na ten temat zniknie z akt osobowych na żądanie danego pracownika.

Informacje o przeszłości kryminalnej mają być udostępniane przez kandydatów w formie oświadczenia (i to niezależnie od tego, czy mają pracować na podstawie umowy o pracę, zlecenia czy o dzieło). Firmy będą miały też prawo zażądać udokumentowania tych danych w formie zaświadczenia z Krajowego Rejestru Karnego. Osoba, która odmówi przedstawienia informacji o niekaralności bądź przyzna, że była prawomocnie skazana, będzie musiała się liczyć z tym, że nie zostanie dopuszczona do dalszych etapów rekrutacji.

Zmiana zapowiedziana przez resort była od dawna postulowana przez sektor finansowy. Pracodawcy z branży skarżyli się, że obecnie nie mają wyraźnej gwarancji, że powierzają wrażliwe informacje czy pieniądze klientów wiarygodnym osobom. Dziś wymóg przedstawienia informacji z rejestru karnego odnosi się tylko do wybranych zawodów na podstawie odrębnych przepisów.