statystyki

Los GPW w rękach prezesa NBP

autor: Bartek Godusławski18.07.2017, 08:06; Aktualizacja: 18.07.2017, 08:44
GPW w Warszawie

Bezkrólewie na GPW zaczęło się 4 stycznia. Wtedy ze stanowiska prezesa odwołano Małgorzatę Zaleską (formalnie zakończyła pracę kilka tygodni później).źródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Bartek Sadowski

Kolejny kandydat Mateusza Morawieckiego może mieć problemy z objęciem fotela prezesa warszawskiego parkietu. Chyba że Komisja Nadzoru Finansowego przyjmie korzystną dla niego interpretację przepisów.

Reklama


Bezkrólewie na GPW zaczęło się 4 stycznia. Wtedy ze stanowiska prezesa odwołano Małgorzatę Zaleską (formalnie zakończyła pracę kilka tygodni później). Od tej pory spółka nie ma szefa z wymaganą zgodą Komisji Nadzoru Finansowego. W fotelu prezesa nie udało się usiąść Rafałowi Antczakowi, który jako pierwszy został wskazany przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Bez skutku czekał 68 dni na zielone światło od nadzoru i złożył rezygnację. Z naszych informacji wynika, że przesądziła o tym negatywna opinia departamentu prawnego KNF, która mogła spowodować, że nie uzyska pozytywnego wyniku głosowania.

Ale z nieoficjalnych informacji DGP wynika, że problemy ze zgodą nadzoru mogą mieć również nowy kandydat na szefa GPW Marek Dietl oraz Jarosław Grzywiński, do niedawna p.o. prezes giełdy, a dzisiaj ubiegający się o stanowisko w jej zarządzie.

– Wszystko rozbija się o absurdalne przepisy. To, jak zostaną zinterpretowane, zależy w dużej mierze od dobrej woli KNF, a tak naprawdę prezesa NBP Adama Glapińskiego, którego wpływy w tej instytucji są bardzo silne – mówi nam osoba z otoczenia wicepremiera. Przypomina, że relacje na linii Morawiecki – Glapiński nie są dzisiaj najlepsze. Ocieplić je mogłoby zaakceptowanie kandydatów wicepremiera do kierowania giełdą. Sam Dietl przekonywał już szefa banku centralnego, że jest kompromisowym kandydatem.

Nadzór odrzuca zarzuty, że jakiekolwiek kwestie poza merytorycznymi mają wpływ na podejmowane decyzje.

– Jeśli dana osoba spełnia wymagania ustawowe, to zgodę komisji na objęcie funkcji na pewno dostanie. Opinie wyrażane przez anonimowe źródła, jakoby w proces decyzyjny komisji wplecione były motywy polityczne, oparte o pozaprawne kryteria, nie mają żadnego poparcia w rzeczywistości – mówi DGP Marek Chrzanowski, przewodniczący KNF.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama