Rząd przyjął rozporządzenie w sprawie możliwości wprowadzania ograniczeń poboru gazu dla przemysłu. Nie powoduje to żadnych bezpośrednich skutków dla ludności - poinformował wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak.
Publikacja: 6 stycznia 2009, 14:21 Aktualizacja: 6 stycznia 2009, 14:28
"Dzisiaj nie ma ograniczeń dostaw dla żadnej grupy odbiorców" - zaznaczył Pawlak podczas konferencji po obradach Rady Ministrów.
"Przyjęcie rozporządzenia oznacza możliwość elastycznego reagowania w przypadku gwałtownych zmian w dostawach, czy w sytuacji, która by wskazywała, że ten kryzys się przedłuża i będzie konieczne oszczędzanie zużycia gazu, szczególnie przez instalacje przemysłowe" - powiedział.
Wicepremier uściślił, że możliwość ograniczeń dotyczy przedsiębiorstw, które zużywają ponad 417 mln m sześć. na 1 godzinę.
"To rozporządzenie daje możliwości elastycznego reagowania kryzysowego, natomiast nie wprowadza żadnych ograniczeń w dostawach gazu dla gospodarstw domowych" - podkreślił Pawlak.
Rozmowy z Gazpromem
PGNiG prowadzi konsultacje z Gazpromem, aby pobór gazu z rurociągu jamalskiego można było zwiększyć o ubytek na przejściu z Ukrainą w Drozdowiczach - poinformował we wtorek na konferencji prasowej wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak.
"Nie ma ograniczeń w dostawach gazu dla żadnej grupy odbiorców, także dla przemysłu" - zapewnił wicepremier.
Poinformował, że system pracuje stabilnie. Natomiast na wejściu z Ukrainą w Drozdowiczach dostawy zostały zredukowane do "minimalnego technicznie możliwego poziomu" - zaznaczył.
Dodał, że większa część przesyłu idzie poprzez rurociągi na terenie Białorusi przez Wysokoje. "Odbieramy część gazu z rurociągu jamalskiego" - powiedział.
1: cuda niewidy z IP: 83.7.194.* (2009-01-06 15:18)
ooooooo nastepne cuda...
2: rtyey z IP: 83.17.85.* (2009-01-06 15:28)
napompować tych pajaców resztką gazu i w kosmos !!!

Dotychczasowa polityka przetargowa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad się nie sprawdziła. Wykonawcy nie wywiązali się z zobowiązań, a wiele firm stanęło na skraju bankructwa.






