statystyki

Dowartościowywanie armii. Wojsko otrzyma większy budżet

autor: Maciej Miłosz28.03.2017, 07:27; Aktualizacja: 28.03.2017, 08:25
Choć o zwiększeniu budżetu na obronność mówiło w ostatnim czasie wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości (m.in. prezes Jarosław Kaczyński, minister obrony Antoni Macierewicz, premier Beata Szydło czy wicepremier Mateusz Morawiecki), to dotychczas obecna ekipa nic konkretnego w tej sprawie nie zrobiła.

Choć o zwiększeniu budżetu na obronność mówiło w ostatnim czasie wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości (m.in. prezes Jarosław Kaczyński, minister obrony Antoni Macierewicz, premier Beata Szydło czy wicepremier Mateusz Morawiecki), to dotychczas obecna ekipa nic konkretnego w tej sprawie nie zrobiła.źródło: ShutterStock

Większy budżet i możliwość większego zaliczkowania – zmiany w prawie wkrótce mają trafić do Sejmu.

Reklama


Choć o zwiększeniu budżetu na obronność mówiło w ostatnim czasie wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości (m.in. prezes Jarosław Kaczyński, minister obrony Antoni Macierewicz, premier Beata Szydło czy wicepremier Mateusz Morawiecki), to dotychczas obecna ekipa nic konkretnego w tej sprawie nie zrobiła. Być może teraz to się zmieni. W resorcie obrony trwają ostatnie prace nad ustawą, która ma zmienić dwie ważne kwestie. Obecnie ustawowo jesteśmy zobowiązani, by każdego roku wydać 2 proc. PKB na obronność. Z tym że na razie jest to liczone do roku poprzedniego, czyli przy budżecie na rok 2017 jest to kalkulowane do PKB roku 2016. Po zmianie prawa ma być liczone do roku bieżącego. Biorąc pod uwagę, że budżet resortu obrony wynosi obecnie prawie 40 mld zł rocznie, to zakładając ostrożnie wzrost PKB o 3 proc. w skali roku, MON miałoby do wydania ok. miliarda złotych więcej. Takie rozwiązanie mogłoby jednak obowiązywać dopiero od przyszłego roku.

Za to już w tym roku, po kilkutygodniowym vacatio legis od uchwalenia, miałoby zacząć funkcjonować zaliczkowanie w zwiększonym zakresie. Obecnie prawo przewiduje, że zaliczka przy podpisaniu kontraktu zbrojeniowego może wynosić maksymalnie 25 proc. wartości kontraktu. Zamawiający kolejną transzę może przelać dopiero po rozliczeniu tej pierwszej kwoty. Tymczasem w przygotowywanym projekcie zaliczkowanie jeszcze niepodpisanych kontraktów ma być zwiększone do maksymalnie 50 proc. wartości kontraktu. To dałoby resortowi znacznie większą elastyczność i ułatwiło realizację budżetu. Jednocześnie przy tak dużej zaliczce MON miałoby mniejszy wpływ na dostawców w czasie realizacji kontraktu.

– Nie komentujemy tej sprawy na tym etapie – usłyszeliśmy w resorcie obrony.

– Zwiększenie budżetu oceniam pozytywnie, te 2 proc. PKB powinny być dotrzymywane. To dobry pomysł – ocenia Czesław Mroczek, były wiceminister obrony odpowiedzialny za modernizację Sił Zbrojnych RP. – Natomiast kwestia zaliczek jak w soczewce pokazuje słabość tej ekipy. Rząd PiS podpisał kilka dużych projektów zbrojeniowych, które my przygotowaliśmy. Chodzi np. o modernizację czołgów Leopard czy zamówienie na armatohaubice Krab. Dużą część innych projektów po prostu skasowali i teraz widzą, że nie będą mieli co podpisywać. Ten pomysł traktuję jako rozpaczliwą próbę realizacji budżetu. Po raz kolejny deklaracje ministra Macierewicza i jego czyny to dwie różne sprawy – tłumaczy polityk PO.


Pozostało jeszcze 50% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama