Spada krajowa konspcja paliw. Tankujemy mniej benzyn i autogazu niż rok wcześniej. Analitycy twierdzą, że to efekt globalnego kryzysu finansowego. Popyt wzrośnie w 2009 roku.
Publikacja: 22 grudnia 2008, 11:20 Aktualizacja: 22 grudnia 2008, 11:21
Analitycy oceniają, że spadające ceny na stacjach wpłyną dodatkowo na wzrost popytu w przyszłym roku.
- Spodziewamy się, że dynamika będzie jednak ponaddwukrotnie niższa niż w tym roku - podkreśla Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos.
Według niego przed kryzysem zakładano, że w 2009 roku zapotrzebowanie na produkty ropopochodne może wzrosnąć nawet o 6 proc.
- Obecnie szacujemy, że będzie to nie więcej niż 2-3 proc. - dodaje Paweł Olechnowicz.
Eksperci są zdania, iż nadal utrzymywał się będzie deficyt tzw. średnich destylatów, czyli głównie diesla. To właśnie to paliwo pozostanie jednak motorem wzrostu popytu na paliwa ogółem w przyszłym roku.

Dotychczasowa polityka przetargowa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad się nie sprawdziła. Wykonawcy nie wywiązali się z zobowiązań, a wiele firm stanęło na skraju bankructwa.






