statystyki

Morawski: Patrząc w przyszłość, nie lekceważ historii

autor: Ignacy Morawski23.01.2017, 09:15; Aktualizacja: 23.01.2017, 09:38
Gospodarka

Po pierwsze, czy wchodzimy w okres deglobalizacji i narastania barier narodowych? Po drugie, czy Polska ma szansę kontynuować doganianie Zachodu pod względem produktywności?źródło: ShutterStock

Jeden z najbardziej uderzających faktów, kiedy patrzę na zmiany w polskiej gospodarce, jest taki, że wzrost produktywności (PKB na pracownika) w ostatnich 10 latach był niemal dokładnie taki sam jak w poprzednich 50 latach – ok. 2,5 proc. Jest to zaskakujące, że przecież tyle się w ostatnich latach zmieniło.

Reklama


Jesteśmy w Unii Europejskiej, mamy nowoczesną gospodarkę, duże inwestycje zagraniczne, stabilną walutę i inflację, otrzymujemy duże transfery inwestycyjne z UE. A mimo to produktywność, czyli główny wskaźnik rozwojowy, notuje dokładnie taką samą dynamikę jak średnio w latach 1955–2005, które obejmują w większości czarny okres PRL-u.

Tę zbieżność można naturalnie wyjaśnić na wiele sposobów, ale ja nie o teorii ekonomii tu chcę pisać. Chcę postawić tezę, która może wielu osobom wydawać się kontrowersyjna: długookresowe trendy historyczne są bardzo trwałe. Czy to w gospodarce, czy w finansach, czy w polityce. Zatem równie niebezpieczne, a bardziej niedoceniane jest ryzyko lekceważenia lekcji historii. „This time is different” – ten tytuł bardzo popularnej książki ekonomistów Kennetha Rogoffa i Carmen Reinhart stał się synonimem myślenia oderwanego od kontekstu historycznego. Autorzy pokazali historię kryzysów zadłużeniowych, przekonując, że bardzo często ludzie ulegają iluzji, iż można zadłużyć się bardziej niż kiedyś, ponieważ czasy są inne – bezpieczniejsze, stabilne itd. Charles Kindelberger, historyk gospodarki i badacz m.in. baniek spekulacyjnych, pisał, że nieodłącznym elementem każdej z nich jest przekonanie, że czasy współczesne są zupełnie inne niż przeszłe. To często kończy się boleśnie.

Przekonanie, że czasy są inne, może być zawsze złudne. Ten problem pokażę na przykładzie dwóch bardzo ważnych pytań dotyczących przyszłości gospodarki, z którymi zmagają się współcześnie analitycy. Jedno pytanie globalne, drugie – krajowe. Po pierwsze, czy wchodzimy w okres deglobalizacji i narastania barier narodowych? Po drugie, czy Polska ma szansę kontynuować doganianie Zachodu pod względem produktywności?


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama