statystyki

Sierant: Wróżenie z pożółkłych logarytmów

autor: Artur Sierant23.01.2017, 09:15; Aktualizacja: 23.01.2017, 12:38

Dawno, dawno temu pewien kanadyjski astronom udał się do amerykańskiego States Naval Observatory, które dziś nazwalibyśmy Centrum Obliczeniowym Marynarki. Potrzebował dokładnych tablic logarytmicznych do obliczeń astronomicznych, które później byłyby wykorzystywane w nawigacji. Takie to były czasy – nie było systemu GPS, nie było komputerów ani nawet kalkulatorów. Były tablice logarytmiczne.

Reklama


CO LEPSZE AKTYWA

Czytelników tego felietonu możemy podzielić na dwie grupy. Tych, którzy korzystali w młodości z suwaka logarytmicznego i tych, którzy tego nie robili. Niedługo (albo i już) ten podział będzie dotyczył tego, czy ktoś wie, czym taki suwak był. A w przyszłości tego, czy ktoś wie, czym są logarytmy. To ostatnie pytanie teoretycznie zależy od opracowywanego właśnie nowego programu nauczania. Ale zobaczycie, że tak będzie. Logarytmy są trudne i nudne, więc większość nie będzie chciała się tego uczyć, a większość ma rację.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama